Blog > Komentarze do wpisu

Już niedługo...

Wczoraj jednak zamiast masażu był film "Za jakie grzechy dobry Boże". Polecona i naprawdę fajna komedia. Mimo, że  po okropnym dniu w pracy poprawiła mi humor, w pewnym momencie zwyczajnie film mi się urwał, a że mąż mnie nie zbudził pospałam sobie w pozycji siedzącej jakąś chyba godzinkę! Nawet odkładanie sprzętu i głośne rozmowy mnie nie zbudziły, po prostu padłam jak kawka! 

Może też nie najlepsza kondycja fizyczna przyczyniły się do tego, że nawet  rano nie czułam się jeszcze w najlepszej formie. Zebrałam się jednak w sobie, pojechałam do pracowni, spędziłam czas w miłym i życzliwym towarzystwie i od razu zrobiło mi się lepiej.  Teraz jestem już w domki i po obiadku zamierzam dokończyć przepiękną książkę "Rzeka" Michaela Neale opowiadającą o przeżyciu straty, ale też odkryciu jej sensu i nowego jakby celu w życiu. Dla mnie ważny także był  wątek o odwadze i podejmowaniu ryzyka, które może nas, owszem doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, ale i pozwolić odkryć jakąś nową jakość, czy nawet prawdziwą radość życia. 

Mi by się taka lekcja jaką dostał Gabriel- główny bohater powieści, na pewno przydała. 

A co poza tym? 

Ano nie wiem, czy wiecie że minął właśnie tydzień nowego, chińskiego roku! Roku Koguta tym razem :-) Równo tydzień temu świętowałam to wydarzenie w Muzeum Narodowym i muszę powiedzieć, że organizatorzy bardzo się postarali. Naprawdę było super! Kaligrafia, nauka języka, pokazy taneczne, dzieci i dorosłych, wspólne śpiewanie prostych melodii, do tego warsztaty Kung Fu i również przepiękny pokaz Tai chi, za którym strasznie zatęskniłam. Za studenckich czasów przez jakieś trzy lata biegałam na treningi i teraz patrząc na wykonywany z gracją układ gimnastyczny poczułam się po prostu wzruszona tym dotykiem piękna no i wspomnień. Aż sama miałam ochotę wejść na parkiet i sobie poprzypominać tę medytację w ruchu. Po prostu czysta poezja! Zdziwił mnie też, acz  pozytywnie wiek trenujących. Za moich czasów byli to głównie ludzie młodzi, a teraz widzę, ze do tych ćwiczeń przekonuje się dużo seniorów. Podobnie od zawsze było zresztą w Chinach, gdzie nawet w parkach można zobaczyć ludzi w starszym wieku wykonujących te proste układy. Widać, ze nasza kultura się zmienia i dużo osób w podeszłym wieku ma jeszcze ochotę popróbować coś nowego w życiu. 

Wracając jednak do prozy życia...

Zdajsie, że będę się musiała jeszcze wybrać do apteki, bo niestety Św. Błażej nie uzdrowił mnie od bolącego gardła;)  Wczoraj jak się okazało było jego wspomnienie, a dowiedziałam się o tym po mszy uczestnicząc po raz pierwszy w życiu w specjalnym błogosławieństwie tego świętego (b.ciekawy obrzęd). Tym razem Błażej się jednak (przynajmniej jeśli chodzi o moją osobę) nie spisał i będę musiała po prostu sobie coś zaaplikować:) 

Jutro też przyjeżdża siostra i zamierzam się z nią spotkać w naszej kawiarence, a potem jeszcze na tostach u nas w domku.

I co jeszcze? Po raz kolejny sobie z wdzięcznością uświadamiam, że dobrze jest mieć wokół siebie życzliwych i  bliskich  ludzi, bo po tygodniu pracy i relacji z osobą, która mocno daje mi się we znaki, każdy przejaw sympatii i wsparcia jest dla mnie na wagę złota. 

Na szczęście rozmowy dziś w pracowni i z przyjaciółmi ze wspólnoty przypomniały mi o tym i mocno podniosły na duchu.Trzeba mocno podładować akumulatory, by potem stawić czoła burackim zachowaniom. Na szczęście jeszcze tylko tydzień i mamy ferie :-)  

Dobrego Wam wszystkim odpoczynku!


sobota, 04 lutego 2017, taniatoja

Polecane wpisy

  • dialogi na cztery nogi

    Zrobiło się prawdziwie wiosennie i od razu robi się człowiekowi tak lekko i radośnie na sercu:) Nawet w pracy przy całym zagonieniu znajdują się okazje do uśmie

  • "Milczenie"

    Po ostatnim filmie Mela Gibsona "Przełęcz Ocalonych" powiedziałam sobie, że długo na tzw. religijny film nie pójdę. Każdą historię, moim zdaniem, można bowiem o

  • Pokolenie animy i mangi

    Właśnie skończyłam czytać b. ciekawą książkę, więc dzielę się przemyśleniami "wokół tematu". "W poszukiwaniu istoty czasu" Ruth Ozeki, to książka z której możem

Komentarze
2017/02/04 20:44:28
Wzajemnie Taniu i niech zdrowie wraca jak najszybciej. A kto wie, może już latem ruszysz do parku trenować Tai chi :)) Pozdrawiam serdecznie..
-
2017/02/05 12:11:38
Zdróweczka, Taniu! Wysypiaj się,
odpoczywaj i ładuj akumulatory
robiąc to co lubisz! Byle do ferii...
potem już z górki zaraz wiosna!
Buziaki i uściski! Cmokam! :***
-
2017/02/05 18:46:58
Bożenka wysyła prozdrowotne fluidy.
Sama się chyba wygrzebała z przeziębieńska, to może i Tobie pomoże ;)))))

Okropna sprawa z tym toksycznym osobnikiem w pracy. Bożena nie zazdrości wcale a wcale. Oby udało Ci się jakoś wypracować odpowiednie metody "współ"pracy. Pozdrowionka!
-
2017/02/07 22:21:33
Kasiu, dzięki i wzajemni:))

Aniu, jeszcze tylko 3 dni!
pozdrawiam i ściskam:)))

Bożenko,
co do toksycznego osobnika nie mam niestety za bardzo złudzeń, bo żeby się dogadać trzeba okazać minimum dobrej woli i być choć trochę refleksyjnym, a nie zabetonowanym.
...ale dzięki b. za dobre życzenia:))
-
2017/02/10 19:40:22
Taniu!
Czy to ktoś z szefostwa czepia się Ciebie? Jeśli nie to olej go. Szkoda Twoich nerwów. Pozdrawiam Cię cieplutko.
-
2017/02/12 10:13:13
Nie, nie szefostwo na szczęście jest okey. Trudno jednak olać kogoś z kim się najbliżej współpracuje.